Stanisław Jachowicz "Pan kotek był chory"
Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku. I przyszedł kot doktor. - Jak się masz, koteczku? - Źle bardzo- i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktor poważnie chorego
I dziwy mu prawi: - Zanadto się jadło, co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo! gorączka! Źle bardzo, koteczku! Oj długo ty, długo poleżysz w łóżeczku
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta. Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!
- A myszki nie można? - zapyta koteczek – lub ptaszka małego choć parę udeczek?
- Broń Boże! Pijawki i dieta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki nietknięte; z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę, musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę!
Tak się i z wami, dziateczki, stać może: od łakomstwa strzeż was Boże!
» 1 Komentarz
1"babcia" w niedziela, 05 grudzień 2010 15:34
pamietam jak babcia opowiadala mi ta bajke a teraz ja znalazlam bo chce ja opowiedziec mojej coreczce
» Opublikuj komentarz
|